wtorek, 11 stycznia 2011

kolejne źródła nauki: assimil, fiszki i inne

W końcu (po zdecydowanie za długim czekaniu) przyjechała do mnie ostatnia paczka, której wyczekiwałem. Kursy angielskiego, hiszpańskiego i niemieckiego Assimila.
Niemiecki i angielski w postaci pierwszego tomu, zaś hiszpański dwa razy obszerniejszy - bez oznaczenia części. W sumie nie do końca rozumiem w czym rzecz - hiszpański ma 100 lekcji i brak podziału na tomy, a angielski i niemiecki po dwa tomy. Wyciąganie kasy od ludzi!:)
Po krótkim przejrzeniu całość wygląda ciekawie - jeszcze nie do końca rozszyfrowałem CD z mp3 i podziałem na pojedyncze wyrazy, ale i na to przyjdzie czas.
Ponoć jest to jedna z lepszych metod, więc nie omieszkam jej przetestować. Szkoda, że tak mało mam czasu na wszystko - ale wybór mam pomiędzy:
- nie spać,
- rzucić pracę,
- wydłużyć dobę.
Każda z opcji mi się nie uśmiecha. O tych książeczkach w kolejnych postach pewnie będę jeszcze pisał.

Przypomniało mi się jednocześnie, że na półce leżą fiszki - małe karteczki z jednej strony z wyrazem obcojęzycznym (i czasem użyciem tego wyrazu), zaś z drugiej strony z polskim tłumaczeniem. Takie memo w formie drukowanej. Metoda przede wszystkim słownikowa - gramatyki wiele nie nauczy, ale zdecydowanie rozszerzy słownictwo. Z braku czasu narzędzie przeze mnie zaniedbywane, lecz czuję w kościach, że niedługo się to zmieni.
Fiszki angielskie już teraz mi się przydają, bo raczej radzę sobie z czytaniem w tym języku i w miarę poprawnym wysławianiem się. Gorzej z niemieckim i hiszpańskim - w przypadku tych języków jeszcze trochę poczekam, bo bez sensu łamać sobie język, albo uczyć się niepoprawnej formy wypowiedzi.

Na koniec przypomniało mi się o książce, którą uważałem za straszny zabytek: Język hiszpański dla początkujących wydawnictwa Wiedza Powszechna autorstwa Oskara Perlin('ego?). Po przyjrzeniu się bliżej stwierdzam, że na pewno ta książka mi się przyda i będzie olbrzymią kopalnią wiedzy.

tymczasem Adios! Freunde

2 komentarze:

  1. Fiszki to bardzo fajna sprawa. W dzisiejszych czasach nie trzeba płacić za tego typu materiały naukowe. Można korzystać z fiszek multimedialnych, a do korzystania z nich jedynym potrzebnym narzędziem jest internet

    polecam na przykład stronę z której ja już długo korzystam przy nauce języka niemieckiego:

    fiszkoteka.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. do fiszek dobrze się sprawdza też program ANKI - za darmo i na wiele platform (ios, angroid, linux, windows)

    OdpowiedzUsuń